Allmänt meddelande

Collapse
No announcement yet.

Kan nĺgon polska?

Collapse
X
 
  • Filter
  • Klockan
  • Show
Clear All
new posts

  • Frĺga: Kan nĺgon polska?

    Jag har köpt det till min lilla dotter, till hennes keramikdjur/fĺgel "samling". Kan nĺgon polska? Det är inga problem att översätta om man kan se hela texten. Men här fattas det bokstäver...Jag skulle vilja veta varifrĺn "kycklingarna" kommer

    Mvh Bonnie
    Bifogade filer

  • #2
    Rok prod 1963 är tillverkningsĺret 1963. Ptaszek är ett namn som verkar kunna vara bĺde för- och efternamn, men det betyder ocksĺ fĺgel. Nästa ord verkar vara Iłżecka eller Iłżeck

    Den kände regissören Andrzej Wajdas dokumentär frĺn en keramikverkstad 1951

    Ceramika Iłżecka / Pottery at Ilza (1951)




    Gissningsvis kommer figurinen frĺn Iłża. Omrĺdet har stora mängder vit och järnhaltig lera och har sedan medeltiden varit ett viktigt centrum för keramik. Under perioden 1823-1903 fanns det en finfajansfabrik (flintgods) som grundades av engelsmannen L Sunderland som frĺn början hette Lewin Selig.

    IŁŻA (CERAMIKA)

    Rejon Iłży obfitujący w dobre gliny białe i żelaziste, był od średniowiecza ważnym ośrodkiem ceramicznym. W latach 1823-1900 istniała tu wytwórnia fajansu delikatnego, założona przez Anglika - L. Sunderlanda. http://www.artinfo.pl/?pid=dictionary&id=203&lng=1

    Last edited by Kaptenen; 2011-07-22, 11:35.

    Comment


    • #3
      Tusen tack för ditt svar, Kaptenen!
      Mycket bra dokumentär, synd bara att jag inte begrep sĺ mycket av det som sades
      Jag kanske ska ställa kycklingarna pĺ min djur/fĺgelhylla istället...Den lilla saken verkar vara en liten kultgrej
      Kan ju ta bort etiketten eftersom det finns stämplar under, men jag vet inte om det är sĺ bra...
      Mvh Bonnie

      Comment


      • #4
        Dokumentation

        Nu när jag är i farten sparar jag här dokumentation om polska keramikverkstäder/fabriker pĺ 1800 talet. Om man nu köper nĺt spännande kan man kolla upp här och gĺ vidare

        BARANÓWKA.

        W Baranówce nad rzeką Słuczą, niedaleko Zwiahla na Wołyniu, majątku Adama i Józefy ks. Lubomir-skich, po spaleniu się fabryki porcelany w Korcu za¬łożył w 1801 — 1803 r. Michał de Mezer, (j eden z bra¬ci Mezerów, sprowadzonych do Korca przez J. ks. Czartoryskiego) fabrykę fajansu i porcelany, do któ¬rej przeszła znaczna część robotników i artystów z Korca.
        Do r. 1815 własność Michała Mezera; około 1820 r. przechodzi na jego synów Michała, Konstantego i Se¬weryna, którzy uzyskali prawo używania orła rosyj¬skiego, jako znaku ochronnego jakoby za wstawienni¬ctwem ówczesnego właściciela Baranówki, ks. Gaga¬rina. Po r. 1832 fabryka przechodziła rozmaite koleje (dzierżaw i upadku — na skutek czego odebrano jej prawo używania herbu państwowego), aż w r. 1884 przeszła na własność hr. Kazimiery Grocholskiej — wkońcu w r. 1895 do Michała, syna Piotra, Gripari z Odessy.
        Powszechnie za najstarszą markę uważane są trzy gwiazdki niebieskie, same lub też z napisem polskim „Baranówka"; jednak poważne względy przemawiają za tem, że najwcześniejszą marką jest wciśnięta w masśę łacińska litera B z napisem na glazurze „Baranówka" lub bez tego napisu—poczem już idą trzy gwiazdki. Następnie kładziono jedynie napis czarny, czerwony lub bronzowy „Baranówka". Po 1820 r. orzeł czarny i napis polski, albo rosyjski „Baranówka" z rozmaitemi datami czarnemi lub czer-wonemi; w drugiej połowie XIX st. do r. 1895 napis wyciśnięty rosyjski bez orła „Barłnówka", albo dru¬kowana marka z inicjałami M. Gripari. Na fajansach tylko wycisk orła rosyjskiego.
        Okazy fajansu baranowieckiego są nader rzadkie, na obecnej wystawie przedstawiona jedynie porce¬lana.

        BARASZE.

        Fabryka we wsi Barasze w pow. Zytomierskim (na Wołyniu) założona w 1854 r. przez Anielę Ra¬ciborską, istniała jeszcze w 1903 r.

        BELWEDER.

        Król Stanisław August, chcąc zaspokoić swoje upodobania artystyczne i zarazem uprzemysłowić kraj, założył około 1774 roku fabrykę fajansu, poło¬żoną za Jazdowem, w dzisiejszem miejscu stajen i budynków gospodarskich pałacu Belwederskiego. Dyrektorem jej byłbaron Schitter, który utrzymywał ją na bardzo wysokim poziomie artystycznym. Wyra¬biano w Belwederze tylko fajanse tak zwane „Paille" imajolikę—lecz wskutek małej trwałości materjału, zaniechano fabrykacji około 1793 roku. Majstrów sprowadzano z Holandji, Niemiec i Francji, a kopjo-wano najczęściej naczynia holenderskie „Dełft", oraz porcelanę chińską, niemiecką i francuską. Fa¬bryka wykonywała przeważnie obstalunki — głów¬nie królewskie—jak naprzykład serwis dla Sułtana tureckiego, zawieziony przez wysłańca Króla Jego¬mości, starostę Szczerzeckiego, Piotra Potockiego.
        Marka: napis (pod glazurą) „Varsovie" koloru: czarnego, branżowego, zielonego, karminowego albo szafirowego; 2) pisana litera pod glazurą „B" w tych
        samych kolorach co odmiany poprzednie*); 3)pisany pod glazurą trójkąt, w tych samych kolorach, jak wyżej—jednak sprawa tej marki jest wielce niejasna; bywa też litera pisana „W", co do której niema pew¬ności, czy nie odnosi się do późniejszej fabryki war¬szawskiej, założonej przez Wolffa.

        BERDYCZÓW.

        Fabryka fajansu w Berdyczowie (na Ukrainie), za¬łożona przez Owsieja Zussmana, istniała 1890—1899.
        BIELOTYN.

        W majątku ks. Jabłonowskiego w pow. Ostrog-skim na Wołyniu w roku 1850 plenipotent księcia,

        inżynier Lewe, dla wykorzystania istniejących zaso¬bów mineralnych, założył wielkim sumptem fabrykę fajansu i porcelany, do której sprowadził majstrów z Niemiec i Czech; jednakże fabrykacja się nie opła¬cała i została zlikwidowana w 1862 roku. W tym czasie fabryka przeszła do rąk energicznego prze¬mysłowca F. Zussmana, który po dziesięciu latach przeniósł się do innej fabryki księcia w Kamiennym Brodzie, a fabrykę w Bielotynie 1880 roku kupił Mojżesz Szapiro. Ostatecznie fabryka przestała ist¬nieć w 1889 roku.
        Marki: 1) w owalu wycisk Lwra (znak Lewego) i napis „Biełotyn", 2) wycisk „Biełotyn", 3) wycisk rosyjski „Biełotyn", 4) drukowana marka w różnych kolorach: orzeł trzymający lambrekin z napisem „Biełotyn", 5) podłużna winieta z napisem rosyjskim „Biełotyn", 6) F. K. „Biełotyn" 1882, 7) „Bielotin" 1885.

        BODZECHÓW.

        Między Ostrowcem i Ćmielowem w majątku Kot-kowskich. Istniała nader krótko w drugiej połowie XIX w. Założona przez dawniejszego dyrektora ćmie-
        lowskiej fabryki, Weissa.

        BRZOSTOWA.

        Fabryka wyrobów kamiennych w Brzostowej,fol-* warku bezpośrednio przylegającym do osady Ćmie¬lów (powiat Opatowski). Istniała nader krótko około 1849 r.

        CEYZIK.

        Ignacy Ceyzik, nader utalentowany modelator w glince, przeważnie czarnej (t. zw. zadymionej).

        Pracował na Litwie; w Słucku, Wilnie i Międzyrze¬czu; również na Syberji, gdzie odbywał karę wię¬zienną — natury niepolitycznej. Żywot pełen przy¬gód. Znane są jego wyroby z datą 1818.

        ĆMIELÓW.

        Fabryka porcelany i.fajansu w miasteczku Ćmie¬lowie nad rzeką Kamienną w Sandomierskiem, (pow. Opatowski). W 1796 roku niejaki Wojtos założył fa-

        brykę garncarską, która została powiększona w roku 1804 przez właściciela ziemi, kanclerza Jacka Mała-chowskiego. W 1830 roku wraz z ziemią przechodzi fabryka w ręce Scypionów del Cąrripo, a 1842 w po¬siadanie Ksawerego Ks.Druckiego-Lubeckiego, który daje duży rozmach fabryce, sprowadzając zagranicz¬nych specjalistów i artystów. Dyrektorem był od 1831 do 1863 r. czech Gabryel Weiss z uczniami i dekoratorami Henrykiem Bothe, Ignacym Hordlicz-ką, Wilhelmem Weissem, Karolem Szpondrowskim, Opitzem, Karolem Rost'em, Mertz'em, Antonim Weissem i Schildową, specjalistką od plecienia ko¬szyków. Od 1870 do 1884 fabryka należy do Kazi¬mierza Cybulskiego, który ją bardzo pomyślnie pro¬wadził, a po jego śmierci fabrykę prowadzą wdowa oraz jej dwaj synowie Stanislawi Władysław. W1887 roku fabryka powraca do rąk Aleksandra ks. Druc-kiego - Lubeckiego syna Ksaweregd, następnie do jego syna również Aleksandra. W r. 1920 zosta¬je przemianowana na Towarzystwo Akcyjne.
        Fajans wyrabiano od 1790 do 1882 roku, porcelanę od 1842 do ostatnich czasów; od 1850 do 1869—ka¬mionkowe naczynia (czasowo w Brzostowej). Majo-likę wyrabiano po 1863 r. do 1880 pod dyrekcją Sta¬nisława Thiele, który naucz}^ się wyrobu majoiiki wNevers (Francja), następnie zaś prowadził fabrykę w Nieborowie. Po 1878 roku wyrabiał Ćmielów kafle i cegły ogniotrwałe. Marki: I epoka napis „Ćmi"

        (nader rzadka), wycisk „Ćmielów" rozmaitej wiel¬kości. II epoka, wycisk „Ćmie" i drukowana marka w różnych kolorach: napis „Ćmielów" pomiędzy dwiema gałązkami, albo na dużej wstędze pomię¬dzy kwiatami. III epoka: marka drukowana z napi¬sem „Ćmielów" w karteluszach o rozmaitych odmia¬nach. IV epoka: wstęga z napisem „Ćmielów" na kwiatach lub na piersi orła, marki drukowane z na¬pisem w karteluszach o rozmaitych odmianach. Na porcelanie wycisk „Ćmie" albo „Ćmielów" następ¬nie wycisk liter F..P. C. pod'mitrą, też same litery i mitra niebieskie, potem za czasów K. Cybulskiego wycisk liter F. P. C. bez mitry, następnie za czasów dyrekcji wdowy Cybulskiej niekiedy litery te same rosyjskie;zaczasówks.Lubeckiegoodl887dol890r. herb „Druckich" i napis „Ćmielów" drukowane; w rokul900 herb „Druckich" i litery po bokach D.L. i napis „Ćmielów" wszystko drukowane.

        DENKÓW.

        Fabryka w Denkowie, folwarku, należącym do rodziny Kotkowskich — w pow. Opatowskim; zało¬żona w 1863 r. przez G.Weissa, dyrektora fabryki w Ćmielowie. Fabryka spaliła się w 1874 r. Wyra¬biała fajans, porcelanę i kamionkę.

        DĘBNIKI.

        Fabryka fajansu I. Niedźwiedzkiego i Ski w Tar-■nowskiem. Obecnie nie istnieje.

        DOWBYSZ.

        Fabryka porcelany w Dowbyszu, vel Dowbysze-wie—pow. Zwiahelski. Założona w r. 1840. W1850 r. istniała również w Dowbyszewie fabryka hr. Iliń-skiego. W roku 1913 fabrykę dzierżawi! A. Przy-bylski.
        EMILCZYN.

        Fabryka—porcelany wEmilczynie—pow.Zwiahel-ski. Założona w roku 1850 przez S. Uwarowa. Zwi¬nięta w r. 1852.

        Comment


        • #5
          GLINICA.


          Fabryka fajansów w Glinicy, powiatu Lubliniec-kiego na Górnym Śląsku, założona w roku 1752 przez Andrzeja Garnier wraz z Rappard'em i Samu¬elem Grulich'em, jako fabryka fajek we wsi Zborow-skie, do której sprowadzeni byli robotnicy i wszel¬kie narzędzia z Gaudy w Holandji. W roku 1767 fabryka została przeniesiona przez właścicielkę, hr. Annę Barbarę Gaschin, z domu Garnier, do jej wło¬ści Glinicy. Do roku 1825 wyrabiano fajans, po 1825 — kamionkę. W roku 1830 fabryka przeszła do rąk Mittelstadfów, a w roku 1868 została ostatecznie zamknięta. Była jedną z największych i najruchłiw-szych obok Proszkowa, odznaczając się pięknością wyrobu i malowideł kwiatowych. Głinickie fajanse są bardzo podobne do wyrobów Proszkowa, z po¬wodu bliskiego z nim sąsiedztwa i ciągłej wymiany majstrów i artystów. Jako artyści pracowali tu: Za-pleta, Jan Miiller i malarz Fialla.
          Marki: najstarsza—litery pisane: G. G. (Gaschin-Glienitz) albo: G., koloru Kijowego, bronzowego

          GLIŃSKO.

          Fabryka fajansu Glińsko, pow. Żółkiewski (Mało¬polska Wschodnia). Istniała od połowy XVIII w.

          GROMADZICE.


          FabrykawGromadzicachpow. Opatowskiego, zało¬żona w 1840 r. przez A. Bełdowskiego (podług in¬nych danych przez Wasiutyńskiego). Dyrektorem był anglik Josty. Wyrabiano gliniane i kamionkowe naczynia i fajans. Zwinięta w r. 1852.

          HORODNICA.

          W Horodnicy nad Słuczą, w powiecie Zwiahel-skim, niedaleko Korca, jednej z majętności Stolnika Litewskiego, Józefa ks. Czartoryskiego, została zało¬żona (narazie czasowo) fabryka fajansów około roku 1799, po pożarze fabryki w Korcu. W roku 1814, jako wiano księżniczki Teresy, przechodzi w ręce ks. Henryka Lubomirskiego, a po jego śmierci około r. 1850 do córek: hr. Potockiej z Tykocina, ks. San-guszkowej ze Sławuty, ks. Lubomirskiej z Przewor¬ska, hr. Potockiej z Łańcuta i hr. Rzyszczewskiej ze Szpanowa. W r. 1856 nabył fabrykę od córek księ¬cia Wacław Rulikowski, który bardzo umiejętnie po¬kierował nią, rozszerzając ją i wyrabiając nawet por¬celanę, do czego sprowadził majstrów z Francji, Al¬zacji i Czech. Wyrobem porcelany zajmował się Jan Grabowski, dawniejszy majster w fabryce Barano-wieckiej, a malowaniem artystałflomanowski i jego 4-ej synowie. Wroku 1880po pożarze fabryka prze¬szła na własność Rudolfa Bossę, a potem Szymona Giżyckiego. Wiatach 1882—1884 dzierżawi fabrykę A. F. Zussman, poczem wraca do Rudolfa Bossego, od którego w 1887 roku nabywa ją Zussman, łącząc ją z drugą swoją fabryką porcelany, znajdującą się

          również w Horodnicy. W wyniku tych ciągłych zmian wyroby Horodnicy wielce różnią się między sobą co do wartości artystycznej. Fajans z Horodnicy z pierwszej epoki nie ustępował fajansom angielskim. Marki: 1) wycisk na fajansie w szerokiej tarczy, pod mitrą litery P. S. L. P. R.; 2) ten sam wycisk, tylko literami rosyjskiemi; 3) wycisk „Horodnica"; 4) mo¬nogram w kolorach i pod spodem: „Zussman Horod-nica" po rosyjsku; 5) kartelusz drukowany z napisem „HorodnicaiF.Zussman".Naporcelanie wycisk „Ho-rodnica" albo napis czerwony albo czarny „Horod-nica", albo czerwony napis „Horo", albo napis ro¬syjski czerwony „Horodnica" pod imitacją orła ro¬syjskiego czarnego.

          IŁŻA.

          W Iłży w Sandomierskiem już XVI wieku wyra¬biano naczynia garncarskie. W początku XIX wieku (1824—1827) Lewi Sunderland założył tu fabrykę

          fajansów, która z początku wyrabiała naczynia po¬dobne do fajansów angielskich zarówno co do kształtu jak gatunku. Później wyrabiano gorsze gatunki, w końcu zaś wyroby w rodzaju ludowych, druko¬wane szablonem. Od 1884 r. fabryka należała do spadkobierców Sunderlanda i M. Gryszkiewicza. Od roku 1903 fabryka nie istnieje. Marki: 1) „Sunder-land Iłża gub. Sand." 2) „Fabr. fajansu L. Sunderland w Iłży" w półowalu. 3) wyciski „Sunderland Iłża" w owalu lub bez niego, w rozmaitych warjantach, ma¬łym i dużym formacie, wreszcie szafirowa lub zielona drukowana głowa Merkurego z lambrekinem pół¬okrągłym z napisem „Sunderland i Co". Spotyka się również napis odręczny rosyjski „ Chaim Baran 1884".

          JEDLNIA.

          W powiecie Kozienickim ziemi Sandomierskiej zo¬stała założona w roku 1841 w Jedlni fabryka fajansu przez czecha Macha, która potem przeszła w posia¬danie Magnuszewskiego. Fajans był malowany ręcz¬nie, albo przez szablon. Była prowadzona z przer¬wami do roku 1893 i po pożarze nie została już odbudowana. Marka: wycisk litery M (sporna, patrz wyroby nieustalonych fabryk), wycisk w kartuszu „Jedlnia"; wycisk w owalu „Jedlnia"; wycisk w eli¬psie „Wyroby w Jedlni Magnuszewskiego".

          KAMIENNY BRÓD.

          Fabryka porcelany i fajansu na Wołyniu w ma¬jątku tej nazwy ks. L. Jabłonowskiej, założona w 1876 r. przez F. Zussmana. Od 1890 r. wyrabiała tylko fajans.Po pożarze 1892 roku odnowiona i znacz¬nie udoskonalona. Marki: liść winny z napisem: „Florę A. E. Sussman" podobizna angielskiego herbu i napisy: „Kamennobrod A.F. Sussman", na¬pisy i wyciski: „F. SussmaniA. F. Sussman" po pol¬sku lub po rosyjsku lub wreszcie wycisk: „K.B.S".
          KOLO.

          Fabryka w miasteczku Kolo w Kaliskiem. Na po¬czątku 19 w. (1824 r.) fabryka fajansu była w posia¬daniu Zielińskiego. W 1840 r. Józef Freudenreich założył większą fabrykę fajansu, która w drodze sukcesji dotrwała w tej rodzinie aż do naszych cza¬sów. Po Józefie dziedziczył syn jego August, nastę-

          pnie synowie poprzedniego, Stefan i Czesław. W r. 1845 wyroby fabryki Freudenreicha były na wysta¬wie w Warszawie. W 1884 r. Freudenreich prowa¬dził dwie fabryki w Kole, w jednej wyrabiano fajans, w drugiej — kamionkowe wyroby.
          Marka: wycisk w owalu drukowanemi literami „Koło" albo ,,Freudenreich in Kolo", albo „Freu¬denreich", później rozmaite kartelusze w różnych kolorach drukowane z napisami: ,,A. Freudenreich w Kole'', albo ten sam napis po rosyjsku oraz marka zielona drukowana, naśladująca herb Angłii z lwem i jednorożcem z napisem: „Royal stone china Freu¬denreich". Obok marek bywają kreski szafirowe.
          W tym sanrym czasie istniała druga fabryka fajan¬su w Kole, należąca do Michała Raucha, a r. 1873 należała do Raucha i Tejchfelda. Wyrabiano tylko fajans i wyroby kamionkowe.
          Marka: drukowany herb, naśladujący angielski zlwem i jednorożcem z napisem: „Royal stone china M. L. Rauch".

          Comment


          • #6
            KORZEC.

            Idąc za przykładem króla Stanisława Augusta Po-niatowskiego, Józef ks. Czartoryski, stolnik litewski, założył w roku 1784 fabrykę fajansów w dobrach swoich na Wołyniu—w Korcu, powiatu Zwiahelskie-go, na przedmieściu Józefinie, sprowadzając do niej Franciszka Mezera, jako dyrektora, który wziął sobie do pomocy brata swego, Michała. W myśl ówczesnych społecznych tendencji fabryka z początku była towa¬rzystwem udziałowem. Fabryka od pierwszej chwiil zdobyła sobie rozgłos i była faworyzowana przez króla, który za odnalezienie pięknej glinki porcela¬nowej obdarzył Fr. Mezera pierścieniem i nadał in-dygenat polski. Wytwory koreckiej fabryki, jako nieustępujące kopjowanym przedmiotom z fabryk: Saskiej, Wiedeńskiej, Berlińskiej i Angielskiej (Wed-gwood i Dęrby), były chętnie kupowane i rozpow¬szechniane zapomocą składów fabrycznych w Kon-stantynowie, Berdyczowie i Warszawie. Pod wzglę¬dem kształtu trzymano się początkowo wzorów obcych, później wprowadzano nieśmiało pomysły artystów krajowych. Pod względem wartości wyra¬bianych naczyń i przedmiotów zbytkownych, Ko-rzec dzięki środkom, w jakie uposażyli go Czartory-scy, nie ustępował fabrykom zagranicznym. Pod

            kierownictwem malarza Sobińskiego, malowali: Grzegorz Chomicki, Antoni Gajewski i Blauman. Najwięcej robotników było z Warszawy, ale byli również Sasi i Rusini, którzy prędko dobrze się wykształcili. Glinkę fajansową znajdowano na miej¬scu; na porcelanę przywożono glinkę z niedaleko odległej Dąbrowicy, krzemień z Krzemieńca, kredę z Jampola. Kiedy protektor fabryki, ks. Czartoryski, wyjechał w roku 1792 do Drezna, a Franciszek Me-zer w roku 1795, wezwany przez Zamoyskich, prze¬niósł się do Tomaszowa i tam nową otworzył fabrykę, brat jego Michał zaczął zajmować się fabryką w Kor¬cu, ale z trudnością mógł ogromowi pracy podołać. W nocy z Ina 2 stycznia 1797 roku wskutek libacji noworocznej robotników został zaprószony ogień, który całą fabrykę zniszczył. Spaliły się zabudowa¬nia wraz z zapasami i staremi wzorami tak, że z fab¬ryki nic nie pozostało. Rezolucję na odbudowę fab¬ryki ks. Czartoryski odkładał. Odbudowano ją do^ piero po 1801 roku. Z początku wyrabiano tylko fajans, później i porcelanę, nowe jednak wyroby znacznie ustępowały dawniejszym. Michał Mezer, zniechęcony, przeniósł się do Baranówki, gdzie na własny koszt i imię założył fabrj^kę, do której przy¬ciągnął wielu artystów i majstrów. Wyroby koreckie obniżyły się jeszcze bardziej w swej wartości. Nowa era dla Korca zakwitła wraz z nową dyrekcją, na czele której stanęli sprowadzeni w roku 1803 z Sevres

            francuzi: Merault i Petion. W roku 1810 umarł ks. Czartoryski, a spadkobiercy, chcąc fabrykę podnieść, zasilają ją wydatnie funduszami, dzięki czemu fran-cuzcy dyrektorowie mogą swą umiejętność i artyzm rozwinąć. Okres ten III odznacza się charakterem francuskim z przymieszką swojszczyzny. Burza wo¬jenna, szalejąca nad Europą, spowodowała upadek poziomu najsilniejszych europejskich fabryk, musiała tembardziej odbić się na fabryce koreckiej. Popada ona w zły stan finansowy, wobec czego w roku 1815 został zwolniony Merault, Petion zaś pozostawał na¬dal conajmniej do r. 1828. Ograniczenia te i ogólnie panujący wtedy zły gust, równie jak chęć zadowole¬nia rynku rosyjskiego, sprawiają, że fabryka przecho¬dzi do wyrabiania tanich rzeczy użytkowych. Pod koniec tego IV okresu—około roku 1830 widzi się w fabryce już zrzadka tylko wysiłki podtrzymania na pewnym poziomie artystycznej strony wyrobów. Na wystawie petersburskiej w roku 1829 koreckie wy¬roby zostały zakwalifikowane jako liche i drogie, a zaś w roku 1832 fabryka została ostatecznie zli¬kwidowana.
            Marka: z początku, w I okresie: napis „Korzęc" barwy ceglastej. Później w II okresie niebieskie oko opatrzności pod glazurą. W pierwszej i drugiej epoce używano również niekiedy wycisku pod glazurą: „Korzec". W III okresie dla wyrobów dekorowanych złotem używano tych samych marek złotych. Z cza-

            sów dyrekcji Petiona nierzadkie są marki „P" czarne ha glazurze lub wyciskanej w masie (niesłusznie ochrzczonej mianem „Proszowice") natomiast na¬der rzadki rosyjski napis: „Korzec" wraz z okiem opatrzności oraz u dołu z calem (również po rosyj¬sku na glazurze napisanem) nazwiskiem „Petion". Najczęstszą zasadniczą marką jest oko opatrzności z promieniami lub bez, z napisami najczęściej pol-skiemi — później również rosyjskiemi: „Korzec" w różnych kolorach: czarnym, szarym, sepjowym, malinowym, morelowym, liljowym;*) pod koniec w IV okr. prawie wyłącznie czerwonym; przytem daty lat w perjodach 1814—1816 i w końcu 1826— 1830. Pozatem spotyka się liczne signa i liczby sta¬niane przez robotników—wykonawców.

            KUNÓW.

            Fabryka fajansu w Kunowie, pow. Opatowski; około 1850 r. była w posiadaniu Moszka Brykmana.
            Marka: wycisk: „Fabryka Kunowska".
            LUBARTÓW.

            Fabryka fajansu, wyrobów z gliny (terakoty) i ka¬mionki, w m. Lubartowie w Lubelskiem, założona w 1840 r. przez hr. Henryka Lubieńskiego, od 1841 r. prowadzona na ws.półkfe z hr. Pawłem Lubieńskim; istniała do 1850 r. Wyroby odznaczają się szlachet-

            nością formy i artystycznem wykonaniem, Fabryka upadła z powodu braku na miejscu odpowiedniego surowca i niepomyślnych warunków komunikacyj¬nych Marki: najstarsza—wyciśnięty herb m. Lubarto¬wa (lewart i napis) — inne w kształcie wycisku pisa¬nej lub drukowanej nazwy miasta w języku polskim — rzadko rosyjskim.

            LUBYCZA.

            Fabryka fajansu i wyrobów kamionkowych w pow. Rawskim (Małopolska Wsch.) istnieje od początku XIX wieku, była w posiadaniu rodzin Ziembitz i Zie-lińskich. Marki wy ciskane: „Lubycza"; „L.Z.Lubycza Kró" (w ośmioboku); litery gotyckie „M. 5." i napis „Lubycza" w owalu.

            W. LUSZCZEWSKI i S-ka. Fabryka
            wyrobów terakotowych w Kole pod War¬szawą. Istniała w końcu XIX i na początku XX wie¬ku. Po śmierci właściciela zwinięta. Marka: herb „Korcźak", pod nim wyciśnięte Koło.

            MAŁACHOWA.


            Fabryka fajansu i kamionki w pow. Opatowskim
            w sąsiedztwie Ćmielowa. Istniała w 1864 r.

            NIEBORÓW.,
            /.."... ;.'(i : ..
            Fabryka majoliki, założona w roku 1880 przez ks. Michała Radziwiłła w dobrach Nieborowskich, ziemi

            Warszawskiej, pow. Łowickiego, wyrabiana artystycz¬ne naczynia zbytkowne i piece — z malowanemi her¬bami, lub z portretami królów Polskich — naśladując wyroby francuskie z Nevers i Rouen albo włoskie z XVII wieku. Najpierw dyrektorem był Stanisław Thiele, który pracował dłuższy czas we Francji w Ne-vers—oraz w Ćmielowie. Modelowaniem zajmował się rzeźbiarz Sławomir Celiński, malowaniem sam ks. Michał, Jadwiga Hyżycka, Pągowska, Franciszek Szewczyk, Skarbek, Rudzka, Linda, Julja Suska, Za-ręba i inni malarze. W roku 1886 fabryka została wydzierżawiona dyrektorowi Thiele, który wyrabiał naczynia codziennego użytku, jednak niebawem fa¬bryka zaczęła upadać i została zamknięta w.roku 1892. Marka: od 1880 do 1886 r. monogram na glazurze, złożony z pisanych liter: „P.M.R," (Prince Michel Ra-dziwill)podmitrąksiążęcą;odl886do 1892roku: albo monogram z liter „S.T a (Stanisław Thiele) albo ten¬że monogram obok poprzedniego. Przy markach po¬wyższych były stawiane signa różnych dekoratorów.

            PAKANIEWO.

            Fabryka fajansu i porcelany w Pakaniewie pow. Bielskiego w Grodzieńskiem, założona przez Alteę Fenshawe w 1879 r.; prowadzona przez Ch. Brahmsa— w roku 1896 prz-eszła na własność S. Rostowcewa.

            Comment


            • #7
              PRUSZKÓW.

              POTYLICZ.

              Fabryka fajansu w pow. Rawa Ruska (Małopolska wsch.). Wyrabiała fajanse z białą polewą i plecionki koszyczkowe i ażurowe.

              'PROSZKÓW (lub Proszków)

              Hrabia Leopold von Proskau pod wpływem i za namową Króla Fryderyka Wielkiego założył w dobrach swoich Proszkowie na Szląsku powiatu Opolskiego fabrykę fajansu w roku 1763, sprowadzając do niej artystów i majstrów z węgierskiego miasta Holicza. Po śmierci hr. Leopolda w 1769 roku wraz z dobrami majorackiemi fabryka przeszła na własność pierwotnie ks. Karola Maksymiljana von Die-trichstein z Nicolsburga, a następnie wraz z tytułem księstwa Proskau na hr. Jana Karola von Dietrich-steina. Prowadził fabrykę Józef Reiner, modelował

              Tomasz Grumann, Jan Brechel, Jan Wojtek, Jan Pfeiffer, Michał Skoczowski, Jan Grzegorz Goląc i Kacper Piecka; malowali Eljasz Bauer, Marcin Neumann, Jan Szirmek, Maciej Domogała, Bartek Heysind, Walenty Szirmek i wielu jeszcze polskich
              artystów.
              W roku 1783 księstwo Proskau zostało nabyte wraz z fabryką przez króla Fryderyka Wielkiego, który osadził, jako dyrektora fabryki, Jana Gotlieba Leopolda, i jemu też w 1786 roku oddał fabrykę w dzierżawę. J. G. Leopold zaczął od 1788 roku wyrabiać kamionkę, a fabrykacja fajansu upadła i w roku 1793 zaprzestano go zupełnie wyrabiać. W roku 1796 J. G. Leopold wprowadził do fabrykacji ornamentacje zapomocą druku (artyści Degoschau i End-ler). W1815 roku oddał fabrykę w dzierżawę, a następnie sprzedał ją w 1823 r. Janowi Fryderykowi Dickhufowi, i w jego rękach fabryka przetrwała do roku 1850, kiedy została zamknięta.
              Marka: za czasów hr. v. Proskau—pisana pod glazurą litera „P" albo „Po" w kolorach szarym, szafirowym, fioletowym (manganowym); przy tych literach znajdują się zazwyczaj cieńsze litery oznaczające signum malarza modelatora; za czasów hr. Die-trichsteina: pisane pod glazurą litery „D. P" w kolorach jak wyżej : za czasów J.G. Leopolda litera WP". w kolorze bronzowym, albo jasno szafirowym. Na kamionkowych wyrobach wycisk: „Proskau".

              Fabryka fajansu w Pruszkowie pod Warszawą, założona w 1872 r. przez Asterblumai Teichfelda. Wy-

              ROMANÓW.


              Fabryka porcelany w Romanowie na Wołyniu. Bliższych danych brak. Marka: rosyjski napis „Ro-manowskij". Fabryka naśladowała wyroby Barano-wieckie, również markę Baranówki.

              RYTWIANY.

              Fabryka wyrobów z gliny polewanej w Rytwia-nach (w Sandomierskiem) w sąsiedztwie Staszowa. Założona przez hr. Potockich. Marka: znak herbowy „Pilawa" również napis „Rytwiany" wciśnięte w masie. Dyrektorem był Psarski, technicznym kierownikiem włoch Angelo.

              SKAWINA.

              Skawina pod Krakowem, powiat Podgórze, dawna osada garncarska. Fabryka fajansu na wielką skalę powstała po upadku Poręby; przeniesiona z Poręby do Skawiny.

              RZUCHÓW.

              Fabryka wyrobów fajansowych w Rzuchowie (powiat Opatowski), założona w 1829 r. przez Tadeusza Dowbora. Nie istnieje.

              SŁAWSK.

              Fabryka fajansu w Sławsku—-pow. Koniński; założona w r. 1840 przez Jana Wężyk-Rudzkiego. Wyroby były wystawione w 1845 r. w Warszawie. Istniała jeszcze w 1847. Marka wycisk „Sławsk" sam, z literami: „I.R.",lub wężem szafirowym. Okaz fajansu z tej fabryki znajduje się w muzeum w Sevres.

              SIEDLISKA.

              Fabryka fajansu w Siedliskach pow. Rawski (Małopolska Wschód.) Fabryka istniała w pierwszej po-

              STASZÓW.

              Od połowy XIX w. istniała w Staszowie—pow. Sandomierski—fabryka, która wyrabiała różne przedmioty — przeważnie fajki z gliny żółtej, czerwonej i czarnej, niekiedy grafitowanej.Marki: wycisk „Staszów", wyciski nazwisk: „Grosman", „Kiinstler", „Szajb-man" oraz wyciski: „Staszów" w- owalu lub kółku i litery „M.K.", „S.«, „T.N.K." i ,;O.W,S".

              Comment


              • #8
                TELECHANY.

                W Telechanach nad kanałem Ogińskiego w Piń-szczyźnie wXVIII wieku założyłhetman Michał Ogiń-ski, ożeniony z Czartoryską, fabrykę majoliki, do której sprowadził majstrów szwedów i włochów. W18 i 2 roku i następnych lat fabryka należała do spadkobierców hetmana; około 1830 r. przeszła w ręce żydowskie i upadła. Wyrabiano w niej za dobrych czasów majolikowe wazony i inne przedmioty o ładnej polewie z modelowanemi wypukłemi kwiatami, owocami, liśćmi, maskaronami.
                Marka: pisane litery ciemno-bronzowe lub malinowe: „CO." pod glazurą; samo „O." lub samo aC.a

                TOMASZÓW.

                Stanisław Kostka hr. Ordynat Zamoyski w r. 1795 powołał do ordynacji Franciszka Mezera z Korca i pod jego zarządem ufundował z wielkim nakładem fabrykę fajansu. Od r. 1806 wyrabiano i porcelanę, lecz w 1815 r. po odcięciu dostawy glinki porcelanowej wskutek wcielenia Tomaszowa do Księstwa Warszawskiego fabryka się zachwiała. Jeszcze w r. 1815 wyrobyTomaszowskie były bardzo piękne, lecz około 1827 r. fabryka zaczęła upadać i po śmierci Franciszka Mezera w 1834 r. czasowo ją zamknięto, a córka sprzedała ziemię i zabudowania. W 1842 r. dawny dyrektor fabryki Łubieńskich w Lubartowie, Robert Wendler, wraz z Józefem Bentkowskim nabyli część ziemi po Mezerze i prowadzili fabrykację, sprowadzając glinkę z Galicji, lecz wskutek dużego cła i braku odpowiednich majstrów fabryka ostatecznie upadła i została zamknięta w roku 1846. Z początku miała ona duże powodzenie, tak że wyroby jej wywożono

                do Węgier. Marka: wycisk: herb „Jelita" (Zamoy-skich) albo „Tomaszów" następnie napis: „Tomaszów Mezer" aJbo: „TomaszówFabrykaKrayowa"— wreszcie: „Mezer".

                WŁOCŁAWEK.

                I. LEOPOLD CZAMAŃSKI I S-KA.
                Fabryka założona w 1884 roku przez L. Czamań-skiego. Wyroby naśladują fajans zagraniczny — w części typu ludowego.

                II. ENGELMAN-SCHREIER.
                Fabryka fajansu—znana w r. 1884. Od roku 1913 nie istnieje.
                III. J. TEICHFELD I L. ASTERBLUM.
                FabrykafajansuzałożonaprzezJ.TeichfeldaiLejbę
                Asterbluma.
                WOLFF.

                Gdy fabryka Belwederska nie mogła się utrzymać, około roku 1783 sasWolff, założył fabrykę fajansów na Bielmie (dzisiejsza ulica Królewska aż do zbiegu z Marszałkowską), gdzie wyrabiano bardziej mocne

                i ładnie dekorowane naczynia i wazony z glinki, sprowadzanej z dóbr księżnej Marszałkowej W. K. (Lubo-mirskiej), Mon Coteau (teraźniejszy Mokotów). W fabryce tej wyrabiano duże wazony, ozdabiane ornamentacjami kwiatowemi oraz figuraJnemi w stylu podówczas dominującym francuskim (Ludwika XVI) z dodaniem wzorów chińszczyzny. Data ostatecznego zamknięcia fabryki dokładnie nie wiadoma.
                Marka: litera pisana pod glazurą „W" w kolorach bronzowym, żółtym, niebieskim, zielonym, karminowym i czarnym. ■— Nie jest wykluczone, że biorąc asumpt z nazwy miejscowości, w której powstała fabryka (Bielin), używano również marki: „B". (Patrz „Belweder" oraz „Marki nieustalonego pochodzenia").

                WYROBY NIEUSTALONEGO POCHODZENIA.
                Jak wszędzie, równie i w Polsce znane są fabryki ceramiczne, o których wiemy jedynie, że istniały— nie posiadamy jednak okazów ich wytwórczości. Najpoważniejszem zagadnieniem tej kategorji są fabryki Radziwiłłowskie.
                W archiwum nieświeskiem znajdują się niewątpliwe dane, świadczące, że w okolicach Nieświeża w pierwszej połowie XVIII stulecia istniała fabryka majoliki i druga w Białej Podlaskiej (Radziwiłow-skiej). Na czele ich stali dwaj dyrektorowie cudzo-ziemcyrbiurowość i rachunkowość były prowadzone w języku francuskim* Chemikalja i farby, jak to

                wynika z zachowanych rachunków, sprowadzano z Holandji w bardzo znacznych ilościach, wyrażających się w dziesiątkach tysięcy florenów. Wogółe fabrykacja była prowadzona na wielką skalę; zachowane obstalunki wyszczególniają serwisy, składające się z setek sztuk mis, talerzy i innych naczyń, zdobnych w wypukłe kolorowe kwiaty, owoce it.p. Pomimo to nie znamy ani jednego okazu, który mielibyśmy prawo oznaczyć jako wytwór tych fabryk.
                Wprawdzie w bibliotece nieświeskiej znajduje się kilkadziesiąt różnej wielkości popiersi mędrców i ojców kościoła, które, sądząc z ich charakteru, niewątpliwie musiały być wykonane we własnej fabryce, lecz jako pokryte jednostajną jasno-szarą polewą, przytem traktowane w surowym klasycznym stylu— nie dają one żadnej wskazówki, jak wyglądały owe zdobne, barwne naczynia, które prawdopodobnie były modelowane w barokowo-rokokowym stylu— zapewne (sądząc ze stałych ożywionych stosunków z Holandją) holenderskiego typu. Zamek nieświeski nie posiada (przynajmniej nie posiadał w r. 1913) żadnego okazu swych fabryk —nie udało nam się również trafić na ślad ich u okolicznych mieszkańców. Nie wiemy również, jakich marek używały te fabryki.
                Sądzimy, że jest to niewiedza przejściowa, i do usunięcia jej mogłoby w pierwszym rzędzie przy-

                czynić się kierownictwo archiwum nieświeskiego. Monografja o dwuch tych fabrykach (oraz również wysoko postawionej hucie szklanej, założonej o jakieś 40 kilometrów od Nieświeża) byłaby wdzięcznem zadaniem dla badaczy naszej obyczajowości i stanu gospodarczego w XVIII stuleciu. Z drugiej strony zwrócenie się do żyjących przedstawicieli rodzin, które były klijentarni fabryk, mogłoby ujawnić niewątpliwe okazy tam wykonane.
                Niektórzy zbieracze z wielką pewnością i chwalebną śmiałością kwalifikują jako „Białe" pewne majoHki oznaczone literą „B". Jednak okazy te nie mają na sobie owych cech barokowo-rokokowego stylu, jakich, zdawałoby się, od wyrobów bialskich i nieświeskich oczekiwaćby można. Jedyny wyjątek stanowiły dwa wazony (t. zw. cache-pots), które figurowały na wystawie Baryczków w r. 1913 pod Nr 6—7, niesłusznie zdaniem naszem zakwalifikowane jako „Belwedery" — były zaś modelowane w stylu rokoko. Jednak i te wątpliwe okazy uległy zniszczeniu w pożarze 1916 r.
                Wyszczególnione poniżej podNN ###-###-### okazy ze znakiem „B" (niekiedy to „B" jest nieco zdeformowane, co daje pochop do twierdzenia, źe jest to jakoby monogram z liter „B i R" (Biała Radziwił-łowska) nie dają wcale podstawy do twierdzenia, że pochodzą z Białej. Są to zaledwie przypuszczenia

                (czemu zdaje się przeczyć ich styl}—przypuszczenia, których jednak nawet do jako-tako uzasadnionych domniemań zaliczyć nie można.
                Wogóle ze znakiem pisanym „B" należy obchodzić się z wielką ostrożnością. Prócz Belwederu, a może i Wolffa (patrz wyżej) — ileż jest jeszcze wyrobów majolikowych, które z tych czy innych względów używały tej marki—że wspomnimy tu tylko Berlin, który właśnie w połowie XVIII w. majolikowe swe wyroby znaczył tą literą, — również Brunświk.

                (bawół) pozwala na bardzo prawdopodobne domniemanie —- niemal pewność, — że mamy tu okaz fabryki grodzieńskiej.

                Drugiem doniosłem zagadnieniem jest grodzieńska fabryka Tyzenhauzów z XVIII stulecia (drugiej połowy). Nie dorównywała ona zapewne fabrykom radzi-wiłłowskim, zajmowała jednak bardzo poważne stanowisko. Tu znajdujemy się (w przeciwstawieniu do fabryk radziwiłłowskich) w warunkach o tyle pomyśl-niejszych, że opisany poniżej (Nr 871) półmisek, jakkolwiek nie posiada na sobie żadnego znaku fabrycznego, jednak zarówno ze względu na powagę zbioru (hr. Przeździeckich), gdzie zawsze uchodził jako wyrób fabryki grodzieńskiej, jako też przez swój charakter i wyobrażony na nim herb Tyzenhauzów

                Nieznane są ściśle ustalone okazy fajansu koreckiego. Rynienka z żółtego fajansu z wyciśniętym w masie znakiem w formie litery „K" (wystawa w Kamienicy Baryczków Nr. 313) mogła rodzić domniemanie, żejestkoreckiegowyrobu.Padła ona ofiarą pożaru 1916 r. Opisany poniżej pod Nr 874 dzbanuszek przypomina bardzo (o ile można polegać na pamięci ludzkiej) ową rynienkę — pozatem jest bardzo zbliżony do fajansów tomaszowskich (jedne i drugie fabrykował ten sam Mezer). Jak widzimy zawiele tu niewiadomych, by można było stanowczy sąd wydać.

                przeplecionych gałązek, zdobnych wypukłemi kwiatkami. Styl końca XVIII stulecia. W. 12, sz. 8,8, w*. St. Patek.
                (MożeKorzec?) . r
                Poniżej pod Nr. 875 opisany talerz poprawnem swem i szlachetnem wykonaniem wskazuj e, że pochodzi z wysoko pod względem technicznym i artystycznym postawionej fabryki. Jego wygląd i patrjotyczny napis zdają się niewątpliwie wskazywać, że jest wykonany w Polsce. Styl (koniec XVIII st.) jak również niebieska dekoracja na białem tle kierują przypuszczenia w stronę „Grodna". Jednak talerz ten jest wykonany z białego fajansu, gdy półmisek, który uznajemy za grodzieński, z żółtej gliny — ma charakter majoliki. Chcąc więc traktować poniższy talerz jako wyrób grodzieński, trze-baby przypuszczać, że fabryka grodzieńska produkowała i majolikę i fajans.

                Comment


                • #9
                  OKAZY NIEKTÓRYCH WYTWÓRNI WSPÓŁCZESNYCH.

                  Dział ten — fragmentaryczny i zgoła niewyczer-pujący — na obecnej wystawie ma jedynie na celu dać poglądowe zestawienie dawniejszej wytwórczości z obecnemi w tej dziedzinie usiłowaniami.

                  ANDRZEJOWSKI JÓZEFAT I S-KA.

                  Fabryka wyrobów ceramicznych w Kijowie. Istniała w bieżącem stuleciu do przewrotu bolszewickiego.
                  Dwie tarcze z brzegiem żółtym. Na jednej — na tle ama-rantowem wypukły orzeł polski koloru kremowego, na drugiej — na tle ciemno-szafirowem „Pogoń". W. 27,7, sz. 21,2. M. Tbl. XIX Nr 1, wł. K. Iwanicki.
                  ST. JAGMIN.
                  Rzeźbiarz i ceramik. Pracował w 1904— 190 7 w Nieborowie, w 1905 rokuwParyżu. Od 1909 r. do 1919*. w Wiśniewie, od 1919 w Poznaniu, gdzie prowadzi

                  dział ceramiki w Państwowej Szkole Sztuki Zdobniczej.
                  Znaki i marki: prace z 1904—1907 roku Nieborów mają markę „Zdobnictwo" (Jagmin i Zaleski), 1908— 1909 roku „JAKRA" (Jagmin i Krasicki), od r. 1909 do 1919 Wiśniewo podpis „St. Jagmin", od r. 1919 do 1927 Poznań podpis „St. Jagmin".

                  PACYKÓW.

                  Fabryka fajansu w Pacykowie pod Stanisławowern (Małopolska wschodnia) założona w 1908 roku przez Aleksandra Rogalę-Lewickiego. Istnieje obecnie.

                  WOJNACKI-CZECHOWSKI.

                  Fabryka majoliki. Założona przez A. Wojnackie-go w 1917 r. w Oborach pod Warszawą. Od 1919 r. przeszła na własność spółki K. Czechowski i A. Woj-nacki i została przeniesiona do Warszawy. Do 1919 r. wzorowano się na ceramice japońskiej i francuskiej, po 1919 na majolice staro-włoskiej. Marki: 1) wy cisk—litery: „A.W."; 2) na tarczy wyciśnięte litery: „C.W." napis: „Warszawa."

                  KAFLE I WYROBY KAFLARSKIE.

                  Wyroby te, nader rzadko znaczone, przedstawiają znaczne—przeważnie nieprzezwyciężone trudności przy oznaczaniu ich pochodzenia, polegającem niemal wyłącznie na ustnej tradycji — zawsze wielce zawodnej.

                  Comment


                  • #10
                    Oj vad mycket det blev Men som sagt bra att ha!

                    Bonnie

                    Comment

                    Working...
                    X